"deREGULACJA" tylnymi drzwiami....
- Wysłane przez Marcin Zarzycki
- Kategorie Aktualności podatkowe
- Data 25 luty 2025
W ostatnich tygodniach rząd mydli nam oczy pięknymi hasłami o deregulacji i o tym jak to trzeba ulżyć przedsiębiorcom…
A tymczasem Sejm przyjął właśnie ustawę o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom, a tam…
Drastyczny wzrost kar dla pracodawców za naruszenia prawa pracy, które rosną 3 – krotnie!
I tak zamiast kar w przedziale 1000 zł – 30000 zł mamy kary 3000 zł – 50000 zł
A zamiast przedziału 1500 zł – 45000 zł mamy 4000 zł – 55000 zł
A i jeszcze tak na koniec dodano nowe wykroczenie za niewypłacanie wynagrodzenia przez co najmniej trzy miesiące, zagrożone grzywną do 60000 zł (a nawet karą ograniczenia wolności).
I żeby było jasne - o tym czy łamanie prawa pracy powinno podlegać karom nie ma co dyskutować, podobnie jak o tym, że kary powinny pełnić funkcję odstraszającą (a wiadomo, że im wyższe, tym bardziej odstraszają…).
ALE jakoś nie kojarzę, żeby na wielkim spotkaniu premiera z przedsiębiorcami, podczas którego ogłaszano PRZEŁOM dla biznesu i wielką deregulację ktoś wspomniał o jednoczesnym nakładaniu dodatkowych kar i kolejnym etapie dociskania przedsiębiorców…
No nie wspomniał, bo jak to u nas zwykle bywa, takie zmiany wprowadza się „na chama”, tylnymi drzwiami – może nikt się nie zorientuje..
Jak my dobrze już to znamy… jest ustawa, są konsultacje, a nagle TADAM pojawia się jakaś „wrzutka” dodawana w ostatniej chwili, która nie tylko nie była w jakikolwiek sposób z kimkolwiek (w tym z przedsiębiorcami i pracodawcami) konsultowana, ale jeszcze w ogóle nie dotyczy ustawy, która jest głosowana.
I to by było na tyle z tych wszystkich pięknych obietnic o zmianie standardów…
Teraz czas na Senat, może przynajmniej tam ktoś się opamięta.
Autor: Marcin Zarzycki
