Trzy rzeczy, które trzeba wiedzieć o ustanowieniu zarządu sukcesyjnego
- Wysłane przez Paweł Blajer
- Kategorie Sukcesja i planowanie
- Data 22 sierpień 2025
Wskazanie zarządcy sukcesyjnego jest proste w swoim założeniu. Wystarczy wyznaczyć osobę, która będzie zarządzać firmą w określonym okresie, uzyskać od niej zgodę i zgłosić do ewidencji działalności gospodarczej. Jednak zarządca sukcesyjny to nie tylko formalność ani dokument do podpisania – jego rola może być znacznie szersza. Warto wziąć pod uwagę trzy kluczowe kwestie.
Po pierwsze: powinno się to zrobić za życia przedsiębiorcy
Wyznaczenie zarządcy sukcesyjnego najlepiej przeprowadzić jeszcze za życia właściciela firmy. Dzięki temu możliwe jest dokładne określenie jego kompetencji, sposobu działania i zakresu odpowiedzialności. W praktyce oznacza to, że zarządca już funkcjonuje w firmie, uczy się jej specyfiki i przygotowuje do pełnienia obowiązków w momencie, gdy właściciel przestanie nimi kierować. To rozwiązanie pozwala uniknąć chaosu i daje spokój zarówno właścicielowi, jak i przyszłym spadkobiercom.
Po drugie: wdrożenie do prowadzenia działalności
Rola zarządcy sukcesyjnego nie ogranicza się do formalnego pełnienia funkcji po śmierci właściciela. Już za życia może uczestniczyć w codziennym zarządzaniu firmą, podejmować decyzje operacyjne i wprowadzać procedury, które zapewnią płynność działania. Żaden przepis prawa tego nie zabrania. W ten sposób zarządca zdobywa praktyczne doświadczenie, co przekłada się na pewność i stabilność po przejęciu pełnej odpowiedzialności.
Po trzecie: połączenie z obowiązkami w firmie
Zarząd sukcesyjny może być naturalnym rozszerzeniem codziennej pracy osoby już działającej w przedsiębiorstwie. Żaden przepis nie zabrania, aby zarządca sukcesyjny za życia wykonywał dodatkowe zadania. Z praktycznego punktu widzenia może być potrzebna zmiana umowy, aby nowe obowiązki zostały formalnie ujęte. Dzięki temu, kiedy nadejdzie moment pełnego przejęcia odpowiedzialności, zarządca jest w pełni gotowy, a firma działa bez zakłóceń. Taki proces staje się wówczas naturalny i płynny.
Autor: Paweł Blajer
