Fundacja rodzinna – istotne stanowisko Fiskusa
- Wysłane przez Bolesław Szyłkajtis
- Kategorie Aktualności prawne
- Data 5 luty 2025
Zakładając fundację rodzinną lub już ją posiadając powinniśmy zaplanować z dużym wyprzedzeniem dalsze kroki i działania fundacji, tak by jak najrozsądniej i jak najkorzystniej cieszyć się z korzyści, które niesie za sobą fundacja rodzinna. Ale czy na pewno warto tak skrupulatnie planować? Niekoniecznie!
We wniosku o wydanie indywidualnej interpretacji podatkowej wnioskodawca wskazał, że fundacja rodzinna nabywa nieruchomości w celu ich wynajmowania i gromadzenia środków na dalsze inwestycje. Jednocześnie wskazano, że nie wyklucza się jednak, że po upływie pewnego okresu od nabycia nieruchomości, fundacja rodzinna będzie rozważała zbycie nieruchomości, a uzyskane z tego środki przeznaczy na dalsze inwestycje. Rozsądnie, prawda?
W wydanej interpretacji Dyrektor KIS stwierdził natomiast, że skoro już teraz rozważa się możliwość zbycia nieruchomości w przyszłości, czemu dano się wyraz we wniosku, to takie działanie będzie nabyciem mienia w celu jego dalszego zbycia, czyli działanie niepreferowane przez ustawę o fundacji rodzinnej, skutkujące brakiem preferencji podatkowych, a wręcz podatkiem „sankcyjnym”.
Moim zdaniem stanowisko Dyrektora KIS jest wprost absurdalne, bowiem z jednej strony zakłada, że nieruchomości wniesionej do fundacji nie można de facto nigdy sprzedać (bo w ogóle rozważa się taką opcję), albo że sprzedaż powinna nastąpić pod wpływem impulsu. Organ dokonał swoistej nadinterpretacji, wskazując, że potencjalne rozważanie danego zdarzenia gospodarczego w przyszłości stanowi określony w art. 5 ust. 1 pkt 1 in fine cel nabycia.
Nie wykluczone, że gdyby pytanie wnioskującego zostało zadane w odmienny sposób, wskazujący na potencjalną, wymuszoną przyszłymi okolicznościami możliwość, a nie rozważanie sprzedaży, Dyrektor KIS oceniłby sprawę inaczej.
Niemniej, mając na względzie tę interpretację i – moim zdaniem – absurdalność uzasadnienia stanowiska Organu - mam nadzieję, że będzie to stanowisko mniejszościowe, albo szybko się zdezaktualizuje.
Autor: Bolesław Szyłkajtis
