Jaką formę prowadzenia działalności wybrać na 2023 r.?
- Wysłane przez Marcin Zarzycki
- Kategorie Aktualności prawne
- Data 17 luty 2023
1.Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych – podatkowy hit 2022 r.
Forma opodatkowania w postaci ryczałtu podbiła serca podatników w 2022 r., kiedy okazało się, że w całym zamieszaniu związanym z Polskim Ładem, to właśnie ryczałt może nas uchronić przed znaczącą podwyżką podatków.
Ryczałt niesie za sobą wiele korzyści, poczynając od możliwości stosowania niskich stawek podatku (stawki zaczynają się od 2 % i kończą na 17%), poprzez ograniczone kwotowo składki zdrowotne (zapłacimy maksymalnie ok. 14.000 zł rocznie) na prostocie rozliczeń kończąc.
W tym zakresie, na szczególną uwagę zasługuje kwestia związana ze stawkami podatku. Oczywiście są one uzależnione od zakresu naszej działalności, ale zakładając, że świadczymy np. usługi pośrednictwa handlowego lub biznesowego – stawka wyniesie 8, 5 %, a dla usług informatycznych będzie to 12 % (lub również niekiedy 8,5%).
Są jednak też ryzyka, związane m.in. z przejściem na ryczałt z umowy o pracę (tutaj musimy pamiętać, że praktycznie przez 2 lata nasze czynności w ramach ryczałtu muszą różnić się od tych na umowie o pracę), określeniem stawki (tutaj musimy właściwie zaklasyfikować nasze czynności, do czego zalecane jest uzyskania opinii GUS), czy też limitem przychodowym w wysokości 2 mln EUR (powyżej którego ryczałt już nie jest możliwy).
Jednym z częściej stosowanych rozwiązań jest założenie działalności przez członka zarządu, który zamiast (lub obok) wynagrodzenia z tytułu powołania wystawia na spółkę faktury ze swojej działalności opodatkowanej ryczałtem. Rozwiązanie takie jest jak najbardziej możliwe i może być bardzo korzystne, niemniej jednak należy pamiętać, po pierwsze o tym aby czynności na ryczałcie nie pokrywały się z czynnościami zastrzeżonymi dla członka zarządu oraz po drugie, że organy podatkowe coraz częściej kwestionują świadczenie usług przez członków zarządu, wskazując że może to stanowić obejście prawa podatkowego (a w konsekwencji należy wszystko opodatkować według skali podatkowej). W związku z czym, przy takim rozwiązaniu nie obejdzie się bez interpretacji podatkowej.
2.Świadczenia wspólnika na rzecz spółki (art. 176 ksh) – bez składek, ale z ryzykiem.
Drugą ciekawą opcją są tzw. powtarzalne świadczenia niepieniężne wspólnika na rzecz spółki. W tym zakresie rozwiązanie jest o tyle korzystne, że kwoty otrzymywane przez wspólnika będą co prawda opodatkowane (skala podatkowa), ale nie są w całości oskładkowane (nie ma ani składek społecznych ani zdrowotnych).
Rozwiązanie wynikające z art. 176 kodeksu spółek handlowych niesie jednak za sobą również pewne ograniczenia (dotyczy tylko wspólników spółki i musi wynikać w umowy spółki), jak i ryzyka, dotyczące w szczególności prawidłowej konstrukcji świadczeń (tutaj musimy pamiętać, że świadczenie musi być powtarzalne a nie ciągłe, więc stałe wykonywanie określonych czynności nie wchodzi w rachubę).
3.Wbrew pozorom – skala podatkowa i podatek liniowy.
Jeżeli myślimy o działalności gospodarczej, to oczywiście mamy dwie podstawowe formy opodatkowania czyli skalę podatkową i podatek liniowy. Każdy zastanawiając się nad „optymalizacją” swoich rozliczeń zazwyczaj szuka innych rozwiązań, ale zarówno skala jak i liniówka mogą mieć swoje plusy.
Opcje te mogą okazać się najlepsze dla przedsiębiorców, którzy ponoszą stosunkowo wysokie koszty. Czyli co prawda mamy spory przychód (czyli ryczałt może nie być opłacalny), ale koszty powodują, że nasze dochody nie są już tak okazałe. W takim przypadku, obie ww. formy opodatkowania nie wyglądają najgorzej zarówno z perspektywy samego podatku, jak i składek zdrowotnych, które płacimy od dochodu a nie przychodu.
I tak na przykład, nad skalą możemy zastanowić się przede wszystkim, jeżeli nasze dochody są bliskie 120.000 zł (czyli jesteśmy w pierwszym progu – 12% podatku) oraz, gdy możemy korzystać z ulg i preferencji takich jak rozliczenie z małżonkiem, czy ulga na dzieci).
Oczywiście, jeżeli mamy wysokie dochody, to obie ww. formy nie będą zbyt atrakcyjne i z uwagi na stawki podatkowe i składki zdrowotne, o daninie solidarnościowej (dodatkowe 4 % podatku powyżej 1 mln zł dochodu) nie wspominając.
4.Spółka komandytowa – jedna z korzystniejszych opcji.
Przy nieco większej skali działalności, możemy zastanowić się nad założeniem spółki. Wybór mamy szeroki, ale z perspektywy podatkowej na czoło wysuwa się spółka komandytowa.
Spółka ta ma wiele plusów, poczynając od stosunkowo małego formalizmu, poprzez korzystne zasady opodatkowania (spółka co prawda jest podatnikiem CIT, ale z uwagi na możliwość korzystania z 9% CIT i podatku „estońskiego” oraz na korzystne zasady opodatkowania zysku po stronie komplementariusza, łączna suma obciążeń publicznoprawnych oscyluje w okolicach 20 %).
Mówiąc o wadach spółki komandytowej, to należy wskazać przede wszystkim składki zdrowotne, których nie ma na przykład przy spółce z o.o. (nieco ponad 7.000 zł w skali roku – co oczywiście może dla jednym być plusem a dla drugich minusem), oraz zakres odpowiedzialności po stronie komplementariusza, który za zobowiązania spółki odpowiada całym swoim majątkiem.
5.Spółka z.o.o. – tak, ale tylko na CIT estońskim
Każdy kto prowadzi działalność na pewno zastanawiał się nad spółką z o.o. Spółka ta zapewnia pewne bezpieczeństwo wspólnikom i pozwala na niepłacenie składek społecznych i zdrowotnych (tutaj należy uważać na spółki jednoosobowe lub ze wspólnikiem z minimalną liczbą udziałów), ale podatkowo nie wygląda fantastycznie.
W przypadku standardowej stawki CIT 19 % - suma obciążeń (spółka + wspólnik) wyniesie w okolicach 34 %, a przy małym podatniku CIT 9% będzie to ok. 26 %.
Dużo więcej korzyści może nam dać spółka, która wybierze tzw. „estoński CIT”. W takim przypadku spółka, co do zasady, nie zapłaci podatku aż do momentu wypłaty zysku na rzecz udziałowców, a nawet w momencie jego wypłaty obciążenia podatkowe będą niższe niż w klasycznej spółce (odpowiednio 25% i 20% dla małego podatnika).
Tutaj poza oczywistymi plusami, musimy jednak pamiętać po pierwsze o tym, że nie każda spółka może wybrać CIT „estoński” (ustawa o CIT przewiduje szereg warunków dotyczących m.in. zatrudnienia, czy też struktury udziałowej) oraz po drugie, że podatek może pojawić się również w przypadku tzw. ukrytych zysków czy też wydatków niezwiązanych z działalnością, co zmusza nas do dokładnej analizy naszych wydatków i powinno zostać potwierdzone w drodze interpretacji podatkowej.
6.Fundacja rodzinna – hit 2023 r.?
Najnowszą opcją w zestawieniu jest fundacja rodzinna, czyli możliwość, która wchodzi w życie w 2023 r. Fundacja może zapewnić nam korzyści podobne do CIT „estońskiego” – jest zwolniona z CIT, a podatek pojawia się dopiero w momencie wypłaty środków. Dodatkowo, nawet jak środki są wypłacane, to podatek wyniesie 15 % (CIT) i 15 % (PIT), ale jak wypłaty są dokonane na rzecz najbliższej rodziny, to podatek zapłacimy tylko raz, a więc efektywnie będzie to jedynie 15 %.
Ograniczeniem w przypadku fundacji jest zakres jej działalności, albowiem może ona nabywać nieruchomości (i np. je wynajmować), czy posiadać udziały i akcje w innych podmiotach (i otrzymywać dywidendy), ale nie może prowadzić działalności operacyjnej (np. handlowa, usługowa).
Jest to rozwiązanie, które dopiero kształtuje się w naszym systemie prawno – podatkowym, ale z całą pewnością dla wielu przedsiębiorców okaże się strzałem w dziesiątkę.
7.Połączenie różnych opcji – remedium na całe zło?
Końcowo, należy wskazać, że opcji na „optymalizację” naszych rozliczeń podatkowo – składkowych jest zdecydowanie więcej. Nie musimy bowiem ograniczać się tylko do spółki czy działalności na ryczałcie. Możemy te formy ze sobą łączyć i dywersyfikować naszą działalność.
Niekiedy połączenie działalności na ryczałcie od przychodów ewidencjonowanych ze spółką z o.o., powołaniem czy też fundacją rodzinna może przynieść zdecydowanie lepszy efekt niż wybór tylko jednej z dostępnych opcji.
Dlatego, każdy kto zastanawia się nad wyborem najlepszego rozwiązania dla siebie powinien dokonać szczegółowej analizy zarówno swojej działalności jak i dostępnych opcji (z uwzględnieniem przede wszystkim obciążeń podatkowych i składkowych), pamiętając o tym, że nie ma złotego rozwiązania dla wszystkich.
Więcej już niebawem w artykule dla @dziennik gazeta prawna
Autor: Marcin Zarzycki
email: marcin.zarzycki@ltca.pl
Może Cię zainteresować
Koniec papierologii. Może wreszcie pożegnamy się z absurdalnym obowiązkiem drukowania danych z rejestrów
3
listopad
2025
